Najczęściej jest odwiedzany podczas robienia Martinki, ale na jego szczyt prowadzą trzy trasy w trudnościach turystycznych .
Zwykła trasa (czerwona, WHP 1757, 0+) – z doliny Wielickiej ścieżką do kruchego żlebu prowadzącego do Wyżniej Wielickiej Ławki. Z niej potem obejściem z prawej strony kilka minut na szczyt.
Żleb pamiętam jak bardzo nie przyjemny. Była to jedna z nie licznych moich wycieczek kiedy na szczycie szukałem w przewodniku inne opcje zejścia (do tego bylem sam). Miałem wtedy z sobą tylko przewodnik Andrašiego, Paryskiego książki jeszcze nie posiadałem.
Znalazłem mało znany wariant, o którym przedtem nic nie wiedziałem, ale jednak się zdecydowałem go użyć:
Niebieska trasa- zejście do Kotła pod Polskim Grzebieniem (WHP 1755, wycena 0)
Z Wyżniej Wielickiej Ławki początkowo w dół w kierunku “do Białej Wody”, za niedługo pod skalami ostro wprawo, trawersem, szeroką ławką przez trawiasty teren, później w lewo w dół “jak puści” aż do znaczonego szlaku. Uważać na kamienie, by nie zabić turystów na nim, którzy was do tego cały czas będą widzieć. Przyjemniejsza trasa niż czerwona.
Przeze mnie nie sprawdzone, chociaż uważam ze jest już czas po latach wrócić na Wielicki Szczyt. Na papieru nie wygląda źle , nie prowadzi żlebem ale prawie ściśle granią, wiec jest szansa ze właśnie ona będzie i najprzyjemniejszą łatwą opcją.
Zdjęcia: Dariusz Marciniak https://dagomar.eu/Gerlach.html , moje własne