Dzika Turnia od Zmarzłego Stawu.

Piękny, nie dostępnie wyglądający szczyt, który jest nie daleko od znaczonych szlaków ale i tak bardzo odległy z długim podejściem.
Wyjście w trudnościach I, orientacja całkiem prosta
Wchodzimy kilka godzin z dowolnej strony szlakiem pod Rohatkę od strony Białej Wody i w miejscu zaznaczonym na zdjęciach odbijamy na lewo, przez trawki, dwa kruche żleby i kruche skały – czasami w delikatnej ekspozycji i czasami sprawdzając każdy krok wejdziemy na Wyżnią Rohatkę – przełęcz pomiędzy Dziką Turnią i Turnią nad Rohatką. Z niej nas czeka przyjemny trawers do przełączki Dzikie Wrotka, polką po lewej stronie grani.
Dzika Turnia do tego momentu wyglądała ostro, ale po przewinięciu się poza skały, do przełączki, na dotąd nie widoczne miejsce zobaczymy możliwe wejście.
Najtrudniejsze miejsce (uważam go za „jedynkę z podręcznika – technicznie trudniej niż miejsca na najłatwiejszej drodze na WMS ale łatwej niż płyta w wyjściu na Mały Kiezmarski od Rakuskiej Czuby) się znajduje od razu nad miejscem gdzie stoimy (nad Dzikimi Wrotkami) i tutaj się warto zdecydować czy jednak pójdziemy na szczyt, warto tez pomyśleć czy damy rade zejść.
Wchodzimy najpierw skośnie w prawo później skośnie w lewo, ale droga jest oczywista i wchodzimy, jak puści. Dolna polowa podejścia jest w trudnościach „I”, czasami w ekspozycji, wyżej już 0+. Właśnie gdzieś w połowie się znajduje i punkt zjazdowy ze starą pętlą.
Ze szczytu są oczywiście bardzo ładne widoki, wierzchołek jest pomiędzy Małą Wysoka i Świstowym Szczytem, ale perspektywa jest trochę inna.
Na zejściu musimy uważać nie tylko w skalach ale głownie w odcinku Wyżnia Rohatka – znaczony szlak, bo teren jest dość kruchy.
Wariant od Rohatki z obejściem Turni nad Rohatka od strony Białej Wody do Wyżniej Rohatki (WHP 2081C , 0+) mi nie jest znany ale po dość uciążliwym wyjściu do Wyżniej Rohatki od dołu uważam że przyszłym razem go sprawdzę.
Opisy w galerii.
Zdjęcia z grupowego nie dawnego wyjścia, jedno kluczowe od Marek Penszyński