Pośrednia Grań: najłatwiejsze dojście bez sprzętu. Tekst z Marca 2021, moje pierwsze przejście trasy lato 2019 z Jerzym Lekkim
Pośrednia Grań jest według mnie czymś w rodzaju świętej góry Słowackich Tatr Wysokich — najwyższym punktem grzbietu, znajdującym się pośród tłumnie odwiedzanych miejsc.
Jest szczytem specyficznym: najczęściej używane drogi wyjściowe są trudne i niebezpieczne. Zeszłego lata, na drodze przez Ławkę Dubkego, zginęły dwie osoby. Co roku na Pośredniej Grani Horská Služba szuka też kompletnie zagubionych turystów.
W górach staram się unikać niepotrzebnych trudności. Boję się wysokości i nie mam technicznych umiejętności potrzebnych do pewnego i szybkiego posługiwania się sprzętem wspinaczkowym.
Nie wiedziałem, czy i w jaki względnie bezpieczny sposób można wejść na ten szczyt bez dużego ryzyka i bez użycia sprzętu. Pytanie brzmiało: która droga na ten szczyt jest najłatwiejsza i czy spełnia podane kryteria?
Różne źródła, różne wersje
Każdy przewodnik podaje co innego (można porównać np. WHP, Jackiewicza, goat.cz, sprievodca.ta3.szm.sk, WKT Marcisza i Andrasiego). Przez kilka lat nawet nie myślałem o Pośredniej, bo miałem inne, łatwiejsze cele. Później spisałem sobie listę możliwych tras:
1. Ławka Dubkego
Od razu skreślona. Jasno wynikało z opisów, że to trasa dla osób ze sprzętem albo lubiących ekspozycję.
2. Żleb Stilla
Jedynkowe trudności i konieczny zjazd liną przez dolny próg (stosowany przez większość) niezbyt zachęcały. Skreślone. Dodatkowy minus: widownia.
3. Żlebem z Doliny Staroleśnej pod Ciemniastą Przełęcz
Jedna próba zakończona wycofem: mokry skalny próg i strome trawiaste półki. Nie wykluczam powrotu, ale nie wydaje się łatwiejsza niż wariant nr 4.
4. Dolina Małej Zimnej Wody → Rywocińska Przełęcz → granią na szczyt
Droga ładna, długa, o trudnościach 0+. To było to.
W czasie innych wyjść szukałem jej początku przy szlaku turystycznym (co nie jest łatwe, tłumy przeszkadzają). Udało się: zejście ze szlaku, przejście przez potok (boso), potem slalom między kosówkami do „szlaku myśliwskiego” prowadzącego na Rywocińską Przełęcz.
Z przełęczy można zejść do Doliny Staroleśnej (0-, kilkaset metrów kosówek). Dalej krótki odcinek do Dziadowskiej Skały. Na grani jest ścieżka, ale trudna do znalezienia z dołu.
Dziadowska Skała
Wariant na wprost to I (kilka metrów, bez ekspozycji). Obejście prawdopodobnie za 0+ od strony Małej Zimnej Wody.
Zejście na Skrajną Dziadowską Przełęcz (lub kawałek pod nią) wymaga trochę poszukania, ale nie przekracza 0+.
Dziadowski Przechód i dalej
Trasa trawersem po prawej stronie grani do Dziadowskiego Przechodu (możliwe 0+ wyjście na Mały Kościół). Stamtąd na stronę Staroleśnej i na tarasy Kościołów. Piękne miejsce i wygodna ścieżka.
Tarasy się kończą i zaczyna się najtrudniejszy odcinek: zejście do żlebu spod Ciemniastej Przełęczy. Wciąż 0+, ale wymagający szczególnej ostrożności. Miejscami krucho.
Po zejściu mamy dwie opcje: stromo żlebem aż na przełęcz lub trawersem w lewo. Oba warianty łączą się i obchodzą Ciemnastą Turnię (wejście na nią za I) od strony Staroleśnej. Dalej do Ciemnastego Przechodu (z drugiej strony dochodzi żleb Stilla).
Od tego miejsca do Pośredniej Grańi trasa wiedzie bez niespodzianek. Jest widoczna i często używana.
Podsumowanie
Trasę polecam. Warto poczekać na dobrą pogodę i mieć niezłą kondycję, bo trasa jest trochę dłuższa niż tatrzański standard.
Mapka: Rafał Jońca. Ostatnie cztery zdjęcia: źródła z internetu.
















