Koleby 0++ #13 – Batyżowiecki Staw

Kontynuujemy serię poświęconą tatrzańskim kolebom. Tym razem przenosimy się do Doliny Batyżowieckiej, pod sam Gerlach.
To jedna z tych koleb, przy których nawet orientacyjna wiedza o położeniu nie gwarantuje sukcesu. Wejście jest bardzo niepozorne i z zewnątrz wygląda raczej jak zwykła szczelina między głazami niż miejsce, w którym można wygodnie spędzić noc.
Orientacyjnie należy odbić od szlaku prowadzącego na Gerlach i rozpocząć poszukiwania wśród dużych bloków skalnych. Na załączonej mapce zaznaczyłem jedynie przybliżony obszar.
Mimo bardzo wąskiego wejścia koleba oferuje całkiem wygodne miejsce noclegowe dla dwóch osób. Jest sucho, zacisznie i sprawia wrażenie znacznie przestronniejszej, niż można by przypuszczać, patrząc na nią z zewnątrz.