Dziś coś unikatowego – szczerze mówiąc, raczej nie liczę na to, że komuś realnie się to przyda, traktujmy to przede wszystkim jako ciekawostkę.
Koleba w Czarnej Jaworowej. Znajduje się nad głównym progiem doliny, powyżej Czarnych Spadów. Ze standardowej trasy prowadzącej dnem doliny trzeba jednak odbić ostro w prawo, bliżej ścian Śnieżnych Turni – koleba leży mniej więcej pod przełęczą Ścienki, pomiędzy Małą a Pośrednią Śnieżną Turnią.
To jedno z moich największych tatrzańskich odkryć. Przez długi czas nikt nie wiedział o istnieniu jakiejkolwiek koleby w Czarnej Jaworowej, a ja długo jej szukałem.
Nadaje się dla dwóch osób.



