Nie jest ono ani zbyt proste, ani naturalne. Trzeba przejść kawałek Doliną Złomisk, a dopiero na początku Złomiskiej Równi, w otwartym terenie, skręcić ostro w lewo i szukać kopczyków. Na początku odbicia będziecie już nieco „za” Złomiską Turnią, więc może się wydawać, że trochę się cofacie – jednocześnie jednak zaczyna się wyraźny przyrost wysokości.
Kopczyki powinny prowadzić przez całą trasę i warto się ich trzymać – ścieżka (raczej ślad / azymut) jest wtedy w miarę znośna.
O właściwym obejściu i orientacji trzeba pamiętać szczególnie podczas zejścia. W przeciwnym razie łatwo zacząć schodzić prosto w dół w kierunku Smoczego Potoka – jest to krócej w linii prostej, ale czasowo dłużej i znacznie bardziej skomplikowanie oraz nieprzyjemnie.
Istnieje jeszcze inna opcja – mało znana ścieżka prowadząca wprost od Popradzkiego Stawu. Ciekawa alternatywa, ale nie prostsza od pierwszej.
Mapka: Rafal Jonca


